Zakupy półproduktów-wskazówki dla początkujących.

Prawie każda rękodzielnicza historia zaczyna się od zobaczenia tego „czegoś”. Czegoś, co zamarzy się przyszłemu rękodzielnikowi wykonać samodzielnie. Od tej chwili człowiek zazwyczaj przepada. Zaczyna się zakupowy szał.

Na początku zaznaczę może, że też kiedyś przepadłam. Artykuł ten piszę z perspektywy czasu, abyście mogli się nauczyć czegoś na moich błędach. Wiem, że gdybym 3 lata temu przeczytała podobny tekst, byłabym dziś dużo dalej na mojej rękodzielniczej drodze. Tak, przyznaję, zmarnowałam czas.
Lubię moje pierwsze prace, wyglądają jakby je dziecko kleiło, ale przypominają mi też skąd wyszłam i jak wiele się nauczyłam. Jednak przeżyłabym, gdybym ich na swoim koncie nie miała. A gdzie bym była? Dowiem się za rok, a może za dwa lata, bo tyle czasu zajęło mi zdobycie umiejętności robienia przemyślanych zakupów półproduktów.

time-1739632_1280

Co robimy źle?

Główny błąd to zakupy oczami, zamiast rozumem. Kupujemy papiery różnych kolekcji, włóczki różnych firm, a potem okazuje się, że jednak kolor, grubość, gramatura, czy faktura nie pasują do siebie. Często też zdarza się, że nie zauważamy tych różnic i mimo wszystko tworzymy pracę z takich materiałów. Zazwyczaj kończy się to jakimś „potworkiem”.
Drugi błąd, równie ważny: chcemy mieć dużo i tanio. W związku z tym decydujemy się na zakup półproduktów i narzędzi słabej jakości. Największym grzechem jest zakup kiepskich półproduktów. Przekłada się to na wygląd i jakość naszej pracy. Są materiały, które można tanim kosztem zastąpić, ale dopiero wraz z nabywanym doświadczeniem nauczycie się, z czym można tak postąpić, a z czym nie. Dla przykładu: w scrapbookingu główne skrzypce grają papier i klej, jeśli będą słabej jakości, praca też taka będzie.
Zakup narzędzi słabej jakości także niesie za sobą szereg konsekwencji. Takie działanie kończy się tym, że przedmiot nie spełnia dobrze swojej funkcji lub spełnia ją krótko. W ostateczności taki sprzęt leży odłogiem, bo okazał się całkowicie niepotrzebny.

Można mądrze zrobić zakupy półproduktów.

Naprawdę można. Jak? Trzeba je zaplanować. Zaczynamy od decyzji, co chcemy stworzyć. Album, kartkę, szalik, szkatułkę-nieważne. Weź kartkę i opisz lub narysuj ten przedmiot. Zastanów się nad kolorystyką, dodatkami. Jeśli nie potrafisz dobrać kolorów, popatrz na prace bardziej zaawansowanych osób. Dodatkowo, w scrapbookingu, polecam na początku tworzenie jednej pracy z jednej kolekcji.
Dowiedz się, co będzie Ci potrzebne do stworzenia danej pracy. Tu z pomocą przyjdą blogi sklepów, które posiadają swoje design team. Możesz zainspirować się pracą projektantki, a w jej wpisie znajdziesz wszystkie potrzebne półprodukty. Na samym początku, warto też szukać na owych blogach tutoriali, w których krok po kroku pokazane jest jak i z pomocą czego daną pracę wykonać.

student-849825_1280
Gdy masz już jakieś doświadczenie w danej dziedzinie, ale nadal obrastasz w niepotrzebne „przydasie”, postępuj podobnie. Zaplanuj kolorystykę, dodatki i zakupy półproduktów rób z listą. Sprawdzaj wymiary, czytaj opinie. Musisz mieć pewność, że kupujesz potrzebny Ci przedmiot. Jeśli z kolei robisz zakupy „na zapas”, wybierz produkty, które już się przydały w Twojej pracowni lub bardzo do nich zbliżone.

 

Co z oszczędnościami?

Już zaoszczędziliśmy i co dalej? Jak to u rękodzielników-maniaków bywa, pewnie będziemy chcieli zakupić nowe „przydasie”.

piggy-bank-1446874_1280

Tu dochodzimy do momentu, w którym powyższe rady się nie sprawdzą, chyba że zdecydujemy się na zakupy półproduktów „na zapas”, dlatego teraz wyjaśnię, o co chodzi z zaoszczędzonym czasem, który wspominałam na początku.
Nie znoszę stać w miejscu, uwielbiam się rozwijać. Cały czas pojawiają się nowe produkty, metody, a ja przecież nie potrafię jeszcze wszystkiego, co już jest znane. W związku z tym zaoszczędzone pieniądze wydaję na naukę nowych technik. Gdybym tylko tak robiła od początku…. Rozumiecie już?
Zaznaczam, że przy tych zakupach nadal planuję. Najpierw zastanawiam się, co wezmę na warsztat tym razem, potem szukam artykułów z podpowiedziami, tworzę listę zakupów półproduktów i działam! Zadziałajcie też w tym nowym roku. Życzę powodzenia i trzymam kciuki!

Posted in Bez kategorii