Jak radzić sobie z wypaleniem w rękodziele?

Rękodzieło wymaga od nas nieustannej kreatywności i gotowości do twórczego działania. Nie ważne, czy uwielbiasz robić kartki, kleić albumy, szyć torby, czy może malować obrazy – bez względu na wybraną technikę rękodzielniczą każdy z nas ma od czasu do czasu mniejszy bądź większy kryzys. Czasem wystarczy chwilę odetchnąć, poczekać aż wena przyjdzie sama lub poszukać ciekawych inspiracji, albo – zamiast gonić z projektami zamówionymi przez klientów, przystanąć na chwilę i zrobić coś tylko dla siebie, dać się ponieść wyobraźni. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy z tygodnia na tydzień i z miesiąca na miesiąc czujemy, że coraz bardziej oddalamy się od naszej pasji? Jak radzić sobie z wypaleniem w rękodziele?

Szukaj nowych kreatywnych technik

Człowiek to taka dziwna istota, która ma potrzebę ciągłego rozwoju. Chcemy umieć więcej, lepiej, posiadać więcej narzędzi do pracy, stosować coraz to nowsze i bardziej skomplikowane techniki. Bardzo dobrze! Nie hamujmy własnego rozwoju. Nawet jeśli specjalizujemy się w stylistyce minimalistycznej, albo w pracach delikatnych i romantycznych, nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować swoich sił w technice mixed-media, albo wykonać projekt w intensywnych barwach, po które nigdy dotąd nie sięgaliśmy. Jak radzić sobie z wypaleniem w rękodziele? To proste! Wystarczy poszukiwać nowatorskich rozwiązań, próbować nowych rzeczy, nie bać się eksperymentów, bawić się swoją pasją. Pamiętajmy, że w rękodziele nie ma sztywnych zasad i ram, których trzeba się trzymać. Owszem, warto mieć teoretyczne podstawy i solidny fundament w postaci swojego zwyczajowego warsztatu pracy, ale należy także poddać się wenie, uwolnić swoją kreatywność i tworzyć – z pasji, a nie tylko z konieczności.

A może by tak spróbować z nową pasją…?

Rękodzieło to taki wielki worek bez dna. Można do niego wrzucić zarówno scrapbooking, decoupage, pergamano jak i carving, albo florystykę. Każda z wymienionych dziedzin (jak i wiele innych, o których nie sposób wspomnieć w jednym artykule) potrafi zaspokoić potrzeby rękodzielnika (rozumianego jako osoba o kreatywnej, niespokojniej duszy artysty), ale czasami zdarza się tak, że czujemy, iż dana dziedzina przestaje nam wystarczać. Może coś nam się już znudziło, może coś nas zaczęło denerwować, albo zwyczajnie straciliśmy cierpliwość i serce do naszej pasji. Tak się zdarza i w takiej sytuacji nie warto zamykać się w ciemnej piwnicy, bez dostępu do jakiegokolwiek rękodzieła. Jak radzić sobie z wypaleniem w rękodziele? Przerzucić się na inne rękodzieło. Ale uwaga! Nie pozbywajmy się od razu wszystkich narzędzi pracy i materiałów, z których dotąd korzystaliśmy oraz nie kupujmy miliona rzeczy potrzebnych do nowej pasji (o tym, jak zrobić pierwsze zakupy rękodzielnika przeczytacie w artykule Mileny). Wybierzmy się najpierw na jakieś kreatywne warsztaty, pobuszujmy po tematycznych grupach na Facebooku, poszukajmy społeczności zrzeszających rękodzielników z danej dziedziny i upewnijmy się, że nowa pasja jest właśnie tym, czego szukamy. Jeśli zabierzemy się za coś na siłę, bez zbadania terenu i przemyślenia pewnych kwestii, może się szybko okazać, że popełniliśmy błąd. I wypalenie oraz zniechęcenie dopadną nas jeszcze szybciej.

Człowiek to nie maszyna – odpocznij!

W przypadku wielu rękodzielników pasja to także praca. Kochamy to, co robimy, ale ze względu na prowadzoną działalność gospodarczą, musimy niejako zmuszać się do realizacji kolejnych projektów. Prace wykonywane na zamówienie, a po pracy jeszcze czas na niewymuszoną kreatywność, tworzenie w ramach Design Team’ów, robienie prac konkursowych na blogi wyzwaniowe, prezent dla przyjaciółki i kartka robiona na prośbę mamy… Znacie to? Nikt nie jest robotem, a każdy człowiek ma prawo do zmęczenia – nawet, jeśli to, co robi, robi z potrzeby serca, z życiowej pasji. Jak radzić sobie z wypaleniem w rękodziele? Nie zapominać, że nasza pasja (i praca) to nie koniec świata. Nie można na cały dzień zamknąć się w swoich czterech ścianach i realizować się tylko i wyłącznie na jednej płaszczyźnie! Rodzina, przyjaciele, inne zainteresowania, spacer z ukochanym psem, dbanie o urodę – wszystko to jest w naszym życiu istotne, nie zaniedbujmy siebie i swoich bliskich, bo jeśli będziemy skupiać się tylko na rękodziele, wkrótce odkryjemy, że z naszym życiem jest coś nie tak.

jak radzić sobie z wypaleniem

Życzę wszystkim skutecznego i bezbolesnego pokonywania demonów w postaci wypalenia artystycznego. Rozsądnie dysponujcie swoim czasem, a to co robicie, róbcie z prawdziwą, płonącą żywym ogniem, pasją! Niech Wasza kreatywność nigdy Was nie opuszcza 🙂

Posted in Bez kategorii