Grudniownik – krótki kurs obsługi

Grudzień to szczególny czas w roku – dla jednych okres bardzo aktywny zawodowo i prywatnie, dla innych – czas wypełniony radosnym oczekiwaniem na Święta i… zwiększoną liczbą obowiązków domowych. Coraz częściej usłyszeć też można narzekania, że w całym tym grudniowym zamieszaniu gubi się gdzieś magia oczekiwania na Święta. A przecież grudzień to najbardziej magiczny ze wszystkich miesięcy. Co zrobić, by tę świąteczną magię poczuć i przede wszystkim zachować na dłużej? Najlepszym sposobem na to będzie grudniownik!

Czym jest ten tajemniczy grudniownik, o którym mniej więcej od początku listopada aż huczy w craftowym świecie? Czy jest sens, by dokładać sobie jeszcze grudniowych zajęć i zajmować się kolejnym kreatywnym pomysłem? Skąd tak wielka ekscytacja początkiem grudnia, który kojarzy się wielu osobom jednoznacznie z rozpoczęciem prowadzenia kolejnego grudniowego albumu? Odpowiedź jest prosta: grudniownik to taki projekt, który nie tylko pozwala kreatywnie się zrelaksować, ale także pomaga w zauważeniu i zapamiętaniu najpiękniejszych przedświątecznych momentów…

grudniownik

Grudniownik – specjalny album na wspomnienia

Jak w przypadku każdego projektu kreatywnego, grudniownik może przybierać różne formy. W ostatnim czasie najpopularniejsze staje się prowadzenie tego albumu w formie podobnej do szczególnie lubianego ostatnio trendu, jakim jest Projekt Life. Taki album możecie podejrzeć na przykład u Kasi z bloga worqshop.pl czy u Justt. Warto zerknąć na ich blogi, bo znajdziecie tam mnóstwo grudniownikowych inspiracji!

Ale album Projekt Life to niejedyna forma, jaką możecie wybrać, tworząc swój własny grudniownik. Idealnie sprawdzi się tutaj notes Smash (szczególnie ten ze specjalnej grudniowej edycji – niestety nie znalazłam go w tej chwili w polskich sklepach, ale jak macie namiary na takie, które ten notes jeszcze mają – piszcie w komentarzu). W takim Smashu można popracować trochę na zasadzie freestylu. Niektórym to może pasować, bo nie ma stresu i ciśnienia, że danego dnia nie mamy zdjęcia, czy… nie mamy, o czym opowadać!

Można też posiłkować się gotową bazą artjournalową lub pokusić się o stworzenie jej samemu! Na przykład z papierowych torebek, kopert czy nawet… świątecznych kartek, które co roku otrzymujemy od rodziny i znajomych. W tym przypadku, jak w wielu innych, ogranicza nas tylko wyobraźnia…

grudniownik - album

Jak się zabrać za prowadzenie grudniowika i… jak ukończyć swój album?

Prawda jest taka, że zawsze najtrudniej jest zacząć. O tym, jak przygotować się do prowadzenia grudniowego albumu pisze w rewelacyjnym artykule Kasia worqshop. Zachęca ona do zebrania inspiracji, stworzenia swojego grudniownikowego moodboardu czy wcześniejszego zgromadzenia przydasi, z których będziemy chcieli korzystać. O tym ostatnim pisze też Justt, która na mawia do stworzenia swojego grudniownikowego pudełka. Dzięki temu wszystkie gadżety, takie jak: stemple, papiery, tasiemki, taśmy wash, długopisy, grudniowe karty PL czy cekiny (i wszystko, cokolwiek chcecie wykorzystać w swoim albumie) będziecie mieć zawsze pod ręką. No i będą nam one przypominały, by codziennie, czy co drugi dzień usiąść i choć w części udokumentować każdy dzień.

Jedną z najtrudniejszych rzeczy jest oczywiście wytrwanie w swoim postanowieniu prowadzenia grudniownika. Co zrobić, by ukończyć swój album? Przede wszystkim – nie stresować się! Tworzenie albumu ma być przyjemnością, nie przymusem! Jeśli jednak zależy nam na ukończeniu projektu (i to jeszcze w grudniu, a nie na przykład w czerwcu), warto postawić na systematyczność. Można wprowadzić sobie taki grudniowy wieczorny rytuał: zaparzamy pyszną herbatę (lub inny wprowadzający świąteczną atmosferę napój) i usiąść codziennie choć na pół godziny, by przynajmniej zaprojektować kolejny wpis, zostawiając miejsce na zdjęcia, które wywołamy sobie później – hurtowo.

Ze zdjęciami jest inny problem: czasem jest ich za dużo, czasem za mało. Właśnie dlatego warto codziennie przeglądać zrobione zdjęcia i od razu decydować, które znajdą się w grudniowniku. Można założyć sobie na te wybrane fotografie osobny folder na komputerze. Dzięki temu łatwiej będzie je późnej odnaleźć i wysłać do fotolabu. W ten sposób, nic nam nie umknie, a praca nad grudniownikiem będzie ogromną przyjemnością.

grudniownik smash

Co powinien zawierać grudniownik?

Skoro wiemy już jak, warto jeszcze zdecydować, co chcemy dokumentować. Są tacy, którzy ograniczają się tylko do wszelkich przygotowań świątecznych – kupowania prezentów, pieczenia pierników, wizyty na bożonarodzeniowym jarmarku. Inni dokumentują cały grudzień, bo przecież może on obfitować w wiele innych ciekawych wydarzeń! Tutaj także wybór należy do Was. Wśród rzeczy, które można w swoim grudniowniku pokazać są na przykład:

  • pieczenie i dekorowanie pierniczków
  • grudniowa wizyta na lodowisku
  • spotkanie ze św. Mikołajem
  • oglądanie jakiegoś świątecznego filmu/czytanie świątecznej książki
  • pyszna grudniowa kawa czy herbata
  • kupowanie prezentów
  • strojenie choinki
  • dekorowanie domu i ogrodu na święta
  • świąteczne warsztaty kreatywne
  • lepienie bałwana
  • spontaniczny wypad na narty/sanki
  • wizyta na bożonarodzeniowym jarmarku

I wiele, wiele innych… Bo przecież grudzień każdego z nas jest wyjątkowy. A skoro już wiemy, co i jak, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zabrać się do pracy. Mój grudniowy Smash już czeka na biurku, a Wasze albumy?

P.S. Zdjęcia wykorzystane w artykule pochodzą od naszych redakcyjnych koleżanek: Kasi i Magdy.

 

Posted in Bez kategorii